
- 3 kwietnia, 2025
- przeczytasz w 5 minut
Kościół Ewangelicko-Reformowany w Szwajcarii konsultuje propozycję zmian przepisów, pozwalających na pełnienie funkcji pastora przez osoby, które nie studiowały teologii. Ma to być odpowiedź na problemy kadrowe.
Plan P — reformowani konsultują projekt “pastora” z o. o.
Kościół Ewangelicko-Reformowany w Szwajcarii konsultuje propozycję zmian przepisów, pozwalających na pełnienie funkcji pastora przez osoby, które nie studiowały teologii. Ma to być odpowiedź na problemy kadrowe.
Kościoły różnych wyznań zmagają się z masowym odpływem wiernych i trudnościami finansowymi oraz spadkiem zaufania społecznego. Z niedawno opublikowanych badań wynika, że co czwarty członek jednego z kantonalnych Kościołów reformowanych przynajmniej raz rozważał wystąpienie z Kościoła.
Kurczenie się Kościoła, charakterystyczne dla większości wyznań chrześcijańskich w całej Europie, nie rozwiązuje jednak problemu kadrowego.
Oprócz spadającej liczby wiernych i cięć w wydatkowaniu kościelnych pieniędzy sporym problemem jest zapewnienie opieki duszpasterskiej, a więc utrzymania stałej obecności Kościoła w różnych aglomeracjach, nie tylko tam, gdzie liczba wiernych spada, ale i tam, gdzie statystyki są bardziej optymistyczne. Jest to trudne w sytuacji, gdy z jednej strony duży odsetek duchownych przygotowuje się do odejścia na emeryturę, a z drugiej dramatycznie spada liczba osób studiujących teologię.
Także z takimi problemami mierzą się reformowani w Szwajcarii. Jeśli ktoś chce zostać duchownym reformowanym i spełnia wymagania ma 100% gwarancję zatrudnienia i niezłe warunki lokalowe.
Stabilizacja to nie wszystko i dowodem na to są rosnące problemy obsadzenia parafii – w niektórych kantonach brak duchownych (kobiet i mężczyzn) odczuwany jest już teraz, a nawet tam, gdzie sytuacja wydaje się na pierwszy rzut oka stabilna, trzeba założyć, że w najbliższych latach dojdzie do tąpnięć. Dwa lata temu opublikowane dane, z których wynika, że szybko rośnie liczba duchownych, którzy opóźniają swoje przejście na emeryturę z powodu braków kadrowych w Kościele.
Plan P
Dlatego też agendy Kościoła reformowanego w Szwajcarii odpowiedzialne za kształcenie duchownych i rozwój przekazały do konsultacji ogólnokościelnych projekt zmian, umożliwiających pełnienie funkcji duchownego przez osoby bez wykształcenia teologicznego oraz bez ordynacji. Propozycje wzbudzają wiele kontrowersji, ale mają też zwolenników.
Obecnie duchowną lub duchownym w Kościele ewangelicko-reformowanym może zostać osoba, która ukończyła studia magisterskie teologii reformowanej oraz odbyła co najmniej roczny wikariat (praktyka parafialna), kończący się egzaminami kościelnymi. Kościół umożliwił już skrócone studia teologiczne dla osób, które już posiadają wykształcenie wyższe i odpowiedni wiek (tzw. Quereinsteiger), a chciałyby podjąć się służby w Kościele. Co ciekawe, już kilka lat temu Kościoły reformowane w Szwajcarii, m. in. w Bazylei, rozpoczęły szeroką kampanię reklamową w środkach transportu publicznego, zachęcając do studiowania teologii i ubiegania się o pracę w Kościele.
W konsultacjach znajduje się projekt o tajemniczej nazwie „Plan P”, przewidujący, że w ciągu 10 lat osoby z wykształceniem wyższym (co najmniej licencjat), które ukończyły 55. rok życia będą mogły po krótkim czasie kształcenia (3 miesiące) i pod ścisłym nadzorem pełnić funkcję pastora. Zatrudnienie będzie następować na czas określony i w razie potrzeby. Osoby te nie będą mogły być wybierane, jak to jest z duchownymi, a będą kierowani do parafii przez odpowiednie władze. Ważna jest tutaj terminologia – takie osoby nie byłyby duchownymi w ścisłym sensie, gdyż nie byłyby ordynowane i pobierałyby jedynie 80% uposażenia, przysługującego duchownym.
Projekt spotkał się z protestami dużej części duchownych, którzy uważają, że zmiany deprecjonują posługę „pełnokrwistych duchownych”, skoro każdy może być duchownym bez odpowiedniego przygotowania, oraz zniechęca ludzi do podejmowania studiów teologicznych.
Ks. Thomas Schaufelberger, odpowiedzialny w Zurychu za kształcenie duchownych, nie zgadza się z taką oceną i w rozmowie z portalem ref.ch przywołuje przykład Niemiec, gdzie w latach 70. XX wieku ustanowiono administratorów (Pfarrverwalter), którzy zajmowali tymczasowo nieobsadzoną placówkę parafialną i wypełniali wszystkie obowiązki duchownego – od prowadzenia nabożeństw po prowadzenie lekcji religii. – Ta propozycja nie osłabia zawodu, a wręcz go wzmacnia, gdyż do posługi w Kościele dopuszczane będą osoby sprawdzone i będące pod nadzorem. Niezależnie od tego musimy kontynować nasze starania, aby zachęcać do podejmowania studiów teologicznych – przekonuje Schaufelberger i ostrzega, że Kościół stoi przed ogromnymi problemami.
Taka argumentacja nie przekonuje wielu duchownych, którzy podczas lokalnych konferencji pastorskich i w mediach społecznościowych mówią o próbach degradacji posługi duchownego. – Można mieć tylko nadzieję, że krytyczne głosy przebiją się i wątpliwy Plan P szybko zostanie wycofany – napisał na łamach prestiżowej Neue Zürcher Zeitung (NZZ) Georg Pfleiderer, profesor teologii systematycznej i etyki na Uniwersytecie w Bazylei. Teolog przyznaje, że brak duchownych jest poważnym problemem, ale przekonuje, że obok prawników i medyków zawód duchownego zalicza się do klasycznych profesji wymagających przygotowania i wiedzy. – Plan P świadczy o braku planu i władze Kościoła powinny wzmocnić, a nie osłabiać posługę duchownych i studia teologiczne– argumentuje.
Pojawiają sie wypowiedzi, że Plan P może być odpowiedzią na coraz częstsze przypadki osób, które z różnych powodów nie mogą się już odnaleźć w swoich Kościołach i poszukują stabilizacji w Kościele reformowanym. Są obawy, że osoby przyjmowane z Kościołów zielonoświątkowych mogłyby wykorzystać autorytet statecznego Kościoła Ewangelicko-Reformowanego do poszerzenia grona odbiorców, o czym mówi m.in. Schaufelberger. Takie opinie spotykają się z krytyką, że niesprawiedliwie stygmatyzują i generalizują środowiska ewangelikalne, z którymi należałoby szukać porozumienia.
Ponieważ Kościoły kantonalne dysponują dużą swobodą to niektóre z nich już wprowadziły zmiany, które mają usprawnić opiekę duszpasterską w parafiach i złagodzić nadchodzące problemy związane z kadrowym tąpnięciem.
I tak w Turgowii postanowiono mocniej zaangażować świeckich kaznodziejów w działalność duszpasterską, a diakonów i diakonki upoważnić do sprawowania sakramentów (taka regulacja istnieje np. w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Polsce). Prowadzone są również dyskusje, aby skrócić drogę do ordynacji poprzez zmianę wymogu posiadania magistra teologii na warunek posiadania licencjatu (studia 1. stopnia).