Społeczeństwo kobiety w kościele

Biblijna kobieta… do bólu


Poru­sze­nie w chrze­ści­jań­skiej blo­gos­fe­rze wywo­ła­ła książ­ka ame­ry­kań­skiej autor­ki Rachel Held Evans, któ­ra przez rok lite­ral­nie prze­strze­ga­ła prze­pi­sów Biblii odno­szą­cych się do kobiet.

“Rok biblij­nej kobie­co­ści: jak wyzwo­lo­na kobie­ta zna­la­zła się na dachu, zakry­wa­jąc gło­wę i nazy­wa­jąc swo­je­go męża panem”. – Biblia nie jest naj­lep­szym miej­scem do szu­ka­nia tra­dy­cyj­nych war­to­ści rodzin­nych, jak je dziś rozu­mie­my – prze­ko­nu­je Evans.

Evans skru­pu­lat­nie sto­so­wa­ła się do wska­zó­wek Pisma przez cały rok. Gdy była zbyt krnąbr­na to zgod­nie ze wska­zów­ką zawar­tą w Księ­dze Przy­słów poku­to­wa­ła na dachu swo­je­go domu przez godzi­nę, męża nazy­wa­ła panem i pod­po­rząd­ko­wa­ła się prze­pi­som rytu­al­nej czy­sto­ści. Swo­je doświad­cze­nia dokład­nie opi­sa­ła. Aby nie draż­nić kon­ser­wa­tyw­nych księ­ga­rzy wydaw­ca posta­no­wił usu­nąć z książ­ki sło­wo „wagi­na”, jed­nak po pro­te­stach autor­ki ‘wagi­na’ trium­fal­nie powró­ci­ła.

Autor­ka wycho­wa­na w kon­ser­wa­tyw­nych wspól­no­tach pro­te­stanc­kich posta­no­wi­ła ‘wystą­pić z Kościo­ła’ czte­ry lata temu. Na swo­im blo­gu opu­bli­ko­wa­ła listę 15 powo­dów swo­jej decy­zji – wśród wymie­nia­nych przy­czyn są zarzu­ty pod adre­sem dotych­cza­so­wej wspól­no­ty, ale rów­nież pod wła­snym adre­sem. Wraz z mężem pró­bo­wa­ła zało­żyć ewan­ge­li­kal­ny zbór, a obec­nie poszu­ku­je ducho­we­go domu.

Zamia­rem Evans było zwró­ce­nie uwa­gi na fakt, jak czę­sto Biblia wyko­rzy­sty­wa­na była do cie­mię­że­nia kobiet w patriar­chal­nych spo­łe­czeń­stwach, jed­nak Ame­ry­kan­ka zaprze­cza jako­by chcia­ła roz­pra­wić się z Pismem, doko­nać jego dekon­struk­cji. Prze­ko­nu­je, że chce raczej umiej­sco­wić prze­sła­nie Pisma w kon­tek­ście współ­cze­sno­ści. W książ­ce pod­kre­śla, że Pismo Świę­te nie jest naj­lep­szym źró­dłem w poszu­ki­wa­niu wzor­ców dla war­to­ści rodzin­nych tak, jak rozu­mie­my je dzi­siaj. – Chcia­ła­bym oddać hołd wszyst­kim, któ­rzy na kar­tach Biblii padli ofia­rą mizo­gi­nii.

Mylił­by się jed­nak każ­dy, kto chciał­by zarzu­cić Evans chęć ośmie­sze­nia Biblii. Evans argu­men­tu­je, że Biblia nie uka­zu­je obo­wią­zu­ją­ce­go mode­lu kobie­co­ści. W roz­mo­wie z angli­kań­skim tygo­dni­kiem ‘The Church Times’, Evans opo­wie­dzia­ła, że gdy spo­ty­ka się z zarzu­tem ze stro­ny bibli­stów, że jej książ­ka jest dowo­dem na nie­zro­zu­mie­nie Biblii i pogwał­ce­niem zasad her­me­neu­ty­ki, Evans odpo­wia­da: — Chcia­łam roz­pa­ko­wać, kawa­łek po kawał­ku, to, co nazy­wa­my biblij­nym obra­zem kobie­co­ści. Chcia­łam to zro­bić w śmiesz­ny, roz­bra­ja­ją­cy spo­sób, któ­ry kie­ru­je śmiech nie w stro­nę Biblii, ale na mnie jako nie­do­sko­na­łą inter­pre­ta­tor­kę. Evans przy­zna­ła, że rocz­ny eks­pe­ry­ment pomógł jej bar­dziej zro­zu­mieć swo­ją kobie­cość i ina­czej patrzy na nie­któ­re frag­men­ty Pisma, któ­re kie­dyś ją draż­ni­ły, a dziś są jej ulu­bio­ny­mi tek­sta­mi, jak np. 31. Roz­dział Księ­gi Przy­słów. – Będę gło­śno mówi­ła prze­ciw­ko tym, któ­rzy pró­bu­ją uci­szyć kobie­ty patriar­chal­nym odczy­ty­wa­niem Pisma, któ­re czy­ni ido­lem kul­tu­rę i kon­tekst, w któ­rym Biblia zosta­ła napi­sa­na.

A Year of Bibli­cal Woman­ho­od: How a Libe­ra­ted Woman Found Her­self Sit­ting on Her Roof, Cove­ring Her Head, and Cal­ling Her Hus­band Master

Link: Wię­cej o książ­ce Rachel Evans

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.