
- 21 października, 2015
- przeczytasz w 3 minuty
W dniach od 16 do 18 października odbywała się we wrocławskim Centrum Ewangelickim VIII Sesja Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, podczas której Biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec złożył wniosek o zmianę przepisów prawnych, umożliwiających ordynację kobie...
Biskup złożył wniosek o ordynację kobiet
W dniach od 16 do 18 października odbywała się we wrocławskim Centrum Ewangelickim VIII Sesja Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, podczas której Biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec złożył wniosek o zmianę przepisów prawnych, umożliwiających ordynację kobiet do posługi prezbitera.
Jeszcze przed inauguracją Synodu ks. bp Jerzy Samiec i minister Stanisław Huskowski z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji podpisali porozumienie w sprawie nowelizacji ustawy regulującej stosunek Państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej.
Tradycyjnie sprawozdanie za minione półrocze złożył ks. bp Jerzy Samiec, który przypominając biblijne hasło roku (Przyjmujcie jedni drugich jak i Chrystus przyjął nas ku chwale Boga) wskazał na chrześcijańską odpowiedzialność Kościoła wobec poszukujących pomocy. Bp Samiec zrelacjonował stan przygotowań do obchodów 500-lecia Reformacji, omówił relacje z innymi Kościołami oraz odniósł się do aktualnych spraw Kościoła. Synod przyjął do dalszego procedowania wniosek biskupa o taką zmianę przepisów prawa kościelnego, która umożliwiłaby ordynowanie kobiet do posługi prezbitera (księdza). Obecnie kobiety z wykształceniem teologicznym ordynowane są do służby diakona. Biskup otwarcie opowiedział się za ordynowaniem kobiet na księży i wyjaśnił zmianę stanowiska w tej sprawie. Jeśli podczas wiosennej sesji Synod zgodzi się na ordynację kobiet pierwsze ordynacje odbyłyby się w 2018 roku.
Gościem specjalnym Synodu była ks. Margot Käßmann od kwietnia 2012 r. ambasadorka ds. Jubileuszu 500-lecia Reformacji z ramienia Rady Ewangelickiego Kościoła w Niemczech (EKD), zwierzchniczka Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Krajowego Hanoweru w latach 1999–2010 oraz przewodnicząca Rady Ewangelickiego Kościoła w Niemczech w latach 2009–2010.
Komentarz
Po raz kolejny Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce zmaga się z tematem ordynacji kobiet. Jak zawsze nie brakuje emocji, w tym przede wszystkich lęków znanych choćby z toczącej się kampani wyborczej do parlamentu. Pojawiają się teorie spiskowe o naciskach, nie brakuje konglomeratu bezpodstawnych obaw, sugerujących mniej lub bardziej wprost, że ordynacja kobiet oznacza zagładę Kościoła. Takie stwierdzenia są nie tylko szkodliwe i dyskwalifikujące, ale po prostu z gruntu fałszywe i obraźliwe dla kobiet i mężczyzn w Kościele i poza nim, w tym także dla współwyznawców z Kościołów, z którymi polscy luteranie związani są pełną wspólnotą urzędu i sakramentów.
Lęk nie jest dobrym doradcą i nie może kształtować kościelnej rzeczywistości. Powołaniem Kościoła, szczególnie ewangelickiego, który podkreśla konieczność nieustannej odnowy i celebruje ją każdego roku 31 października, nie może być strach. Kościół, który w swoim rozumieniu urzędu słusznie akcentuje powszechne kapłaństwo wszystkich ochrzczonyc,h nie może się kierować strachem i cementować nieczytelne status quo.
Dyskusja o ordynacji kobiet pokazała jak bardzo brakuje w polskim Kościele luterańskim poważnej debaty o teologicznej tożsamości polskiego luteranizmu i to takiej debaty wychodzącej znacznie poza formalne zasady sola. Tradycja reformacyjna to coś więcej niż recytowanie paru haseł i odtwarzanie apologetyki okresu konfesjonalizacji. Odnoszę wrażenie, że w imię wierności “ideałom Reformacji” zbyt często wybiera się petryfikację XVI-wiecznych ikon (tych prawdziwych i tych bajkowych) aniżeli odpowiedzialne zmierzenie się z działaniem Ducha Świętego w Kościele. A On — jak wierzę — wciąż działa (i cytując “klasyka”) wciąż przemawia.
Dariusz Bruncz
» Ekumenizm.pl: Ekumeniczne aspekty ordynacji kobiet