Społeczeństwo kobiety w kościele

Rozmowa z dr Alison Elliot, moderatorem Zgromadzenia Generalnego Kościoła Szkocji


- Sta­ło się jasne, że Euro­pa Zachod­nia jest dale­ka od zeświec­cze­nia – mówi w roz­mo­wie z Eku­me­nicz­ną Agen­cją Infor­ma­cyj­ną dr Ali­son Elliot, pierw­sza kobie­­ta-mode­­ra­­tor Zgro­ma­dze­nia Gene­ral­ne­go Kościo­ła Szko­cji (Church of Sco­tland, Kirk). Co powi­nien jed­nak zro­bić Kościół, kie­dy wier­ni od nie­go mimo wszyst­ko odcho­dzą? — Powi­nien iść tam, gdzie są ludzie, a nie ocze­ki­wać, że oni przyj­dą do nie­go — odpo­wia­da pani mode­ra­tor. Piotr Kali­now­ski: Co pierw­sza kobie­­ta-mode­­ra­­tor Zgro­ma­dze­nia Gene­ral­ne­go […]


- Sta­ło się jasne, że Euro­pa Zachod­nia jest dale­ka od zeświec­cze­nia – mówi w roz­mo­wie z Eku­me­nicz­ną Agen­cją Infor­ma­cyj­ną dr Ali­son Elliot, pierw­sza kobie­ta-mode­ra­tor Zgro­ma­dze­nia Gene­ral­ne­go Kościo­ła Szko­cji (Church of Sco­tland, Kirk). Co powi­nien jed­nak zro­bić Kościół, kie­dy wier­ni od nie­go mimo wszyst­ko odcho­dzą? — Powi­nien iść tam, gdzie są ludzie, a nie ocze­ki­wać, że oni przyj­dą do nie­go — odpo­wia­da pani mode­ra­tor.

Piotr Kali­now­ski: Co pierw­sza kobie­ta-mode­ra­tor Zgro­ma­dze­nia Gene­ral­ne­go Kościo­ła Szko­cji zro­bi­ła w cią­gu minio­ne­go roku?Dr Ali­son Elliot: — Ter­mi­narz mode­ra­to­ra jest zawsze zapeł­nio­ny. Są tam pew­ne sta­łe zada­nia, takie jak gło­sze­nie kaza­nia pod­czas Naro­do­we­go Nabo­żeń­stwa Upa­mięt­nia­ją­ce­go Woj­nę; uczest­ni­cze­nie w róż­ne­go rodza­ju rocz­ni­cach; repre­zen­to­wa­nie Kościo­ła pod­czas waż­nych uro­czy­sto­ści, takich jak otwar­cie Par­la­men­tu nowo wybu­do­wa­ne­go w Edyn­bur­gu oraz reago­wa­nia na spra­wy bie­żą­ce. Odwie­dzi­łam czte­ry pre­zbi­te­ria­ty w Szko­cji, a w każ­dym spę­dzi­łam oko­ło 10 dni. Były to Wyspy Zachod­nie, Aber­de­en, Paisley and Gre­enock oraz Eastern Bor­ders. Jeź­dzi­łam też za gra­ni­cę. Odwie­dzi­łam Połu­dnio­wą Afry­kę i sub­kon­ty­nent indyj­ski, a teraz cze­kam na wyjazd do Pol­ski, gdzie chcę poje­chać w kwiet­niu. Poje­cha­łam też na Sri Lan­kę zaraz po ata­ku tsu­na­mi i jestem zaan­ga­żo­wa­na w kil­ka przed­się­wzięć zwią­za­nych z tym wyda­rze­niem.


Jakie są naj­waż­niej­sze wyzwa­nia sto­ją­ce obec­nie przed Kościo­łem Szko­cji?- Sta­ło się jasne, że Euro­pa Zachod­nia jest dale­ka od zeświec­cze­nia. Bada­nia regu­lar­nie potwier­dza­ją, że więk­szość ludzi wie­rzy w wagę sfe­ry ducho­wej. A jed­nak licz­ba wier­nych Kościo­ła male­je, to zaś sta­wia waż­ne pyta­nie: w jaki spo­sób Kościół gło­si swo­je prze­sła­nie i uczy się od ducho­wo­ści tych, któ­rzy pozo­sta­ją poza nim.


Pani reflek­sje jako kobie­ty spra­wu­ją­cej tak waż­ną funk­cję w Koście­le.- Jako pierw­sza kobie­ta-mode­ra­tor zosta­łam bar­dzo miło przy­ję­ta zarów­no przez ludzi wewnątrz Kościo­ła, jaki i tych pozo­sta­ją­cych poza nim. Wie­lu ludzi powie­dzia­ło, że odno­to­wa­li tę zmia­nę i się z niej ucie­szy­li oraz że zmie­ni­ła ona ich nasta­wie­nie do Kościo­ła. Wie­rzę, że ten fakt dał wie­le odwa­gi i ener­gii ludziom Kościo­ła, któ­rzy chcą coś zmie­niać.


Jaka jest Pani wizja roli kobiet w Kościo­łach pre­zbi­te­riań­skich (ewan­ge­lic­ko-refor­mo­wa­nych)?- Nie ma for­mal­nych zasad, któ­re w naszym Koście­le zastrze­ga­ły­by poszcze­gól­ne role dla męż­czyzn, a inne dla kobiet. I to jest dobre. Na mar­gi­ne­sie chcia­ła­bym zazna­czyć, że kobie­ty i męż­czyź­ni wno­szą róż­ne umie­jęt­no­ści i walo­ry do pra­cy, jaką dla Kościo­ła wyko­nu­ją. Gene­ral­nie, kobie­ty mają poczu­cie tego, że są bar­dziej deli­kat­ne i mają więk­sze od męż­czyzn zdol­no­ści pojed­naw­cze w sto­sun­ku do tych, któ­rzy do nich przy­cho­dzą. Jed­nak w nie­któ­rych przy­pad­kach może być waż­ne, aby być bar­dziej kon­fron­ta­cyj­nym, a taka posta­wa jest bliż­sza nie­któ­rym męż­czy­znom, niż kobie­tom. Wyda­je mi się, że w tej chwi­li mamy w Koście­le wystar­cza­ją­co dużo postaw kon­fron­ta­cyj­nych, więc odro­bi­na kobie­cej ugo­do­wo­ści to nie jest zła rzecz.


Jak to się sta­ło, że kobie­ty zaczę­ły odgry­wać tak waż­ną rolę w szkoc­kim chrze­ści­jań­stwie?- W Koście­le Szko­cji, podob­nie jak i w innych Kościo­łach, pozwo­le­nie kobie­tom na bycie star­szy­mi i duchow­ny­mi wyma­ga­ło sto­cze­nia dłu­gie­go boju. Boju mię­dzy kon­wen­cją, a poczu­ciem kobie­ce­go powo­ła­nia. Jako wspól­no­ta refor­mo­wa­na, Kościół Szko­cji mógł łatwiej pod­jąć decy­zję zmie­nia­ją­ce zasa­dy ordy­no­wa­nia, niż to ma miej­sce w innych wyzna­niach. Mimo, że minę­ło ponad 40 lat od chwi­li, kie­dy pozwo­lo­no kobie­tom być star­szy­mi, a póź­niej duchow­ny­mi, wciąż więk­szość waż­nych sta­no­wisk zaj­mu­ją męż­czyź­ni, tak, jak to opi­su­je tra­dy­cyj­ny wize­ru­nek Kościo­ła. Kobie­ty są dobrze osa­dzo­ne w życiu Kir­ku, ale wciąż pozo­sta­ło wie­le do zro­bie­nia.


Jaką rolę powi­nien odgry­wać Kościół w dzi­siej­szych cza­sach?- Powi­nien iść tam, gdzie są ludzie, a nie ocze­ki­wać, że oni przyj­dą do nie­go. Musi­my więc zacząć sta­rać się rozu­mieć róż­ne punk­ty widze­nia, nadzie­je i oba­wy tych ludzi, któ­rzy nie prze­ma­wia­ją języ­kiem chrze­ści­jań­stwa. Musi­my wię­cej słu­chać, nasta­wić się na słu­że­nie i otwo­rzyć na roz­mo­wy, zamiast zamy­kać ludzi w zdog­ma­ty­zo­wa­nych odpo­wie­dziach. To powrót do bycia solą Zie­mi.


Jak wyglą­da sytu­acja Kir­ku i chrze­ści­jań­stwa w ogó­le w Szko­cji?- Nowy szkoc­ki par­la­ment zmie­nił spo­sób, w jaki ludzie postrze­ga­ją Kościół Szko­cji. Przez dłu­gi czas ocze­ki­wa­no, że Kirk będzie wyra­żał opi­nie o zacho­wa­niu miesz­kań­ców Szko­cji, co zresz­tą robił. Z chwi­lą powsta­nia par­la­men­tu nasz rola w tym aspek­cie jest mniej pro­mi­nent­na. Kirk odgry­wa teraz swo­ją rolę bez takie­go szu­mu i bar­dziej dokład­nie w róż­nych czę­ściach szkoc­kie­go życia. Gene­ral­nie jego wkład jest postrze­ga­ny pozy­tyw­nie i pro­fe­sjo­nal­nie. W wie­lu aspek­tach, razem z inny­mi szkoc­ki­mi Kościo­ła­mi, pra­cu­je­my z ludź­mi z mar­gi­ne­su, z któ­ry­mi inne insty­tu­cje nie mogą sobie pora­dzić. Myślę, że jest wie­le sza­cun­ku dla spo­łecz­nej roli Kir­ku, i nadal wiel­kie przy­wią­za­nie dla jego funk­cji reli­gij­nej.


Jaka jest Pani opi­nia o ruchu eku­me­nicz­nym? Co zna­czy dla Pani sło­wo “eku­me­nizm”?- Prze­wod­ni­czę Forum Szkoc­kich Kościo­łów, któ­re sku­pia repre­zen­tan­tów-senio­rów spo­śród wszyst­kich głów­nych wyznań w Szko­cji i któ­re jest cia­łem nad­zo­ru­ją­cym dla ACTS (Action of Chur­ches Toge­ther in Sco­tland), naj­waż­niej­szej orga­ni­za­cji eku­me­nicz­nej. Jestem bar­dzo przy­wią­za­na do pra­cy na rzecz eku­me­ni­zmu. Jestem też człon­ki­nią Komi­te­tu Cen­tral­ne­go Kon­fe­ren­cji Kościo­łów Euro­pej­skich oraz Komi­sji Kościel­nej ds. Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych Świa­to­wej Rady Kościo­łów. Współ­pra­ca mię­dzy Kościo­ła­mi w Szko­cji odby­wa się zarów­no na szcze­blu naro­do­wym, jak i szcze­blach lokal­nych mimo gorz­kie­go, praw­ne­go zapi­su roz­dzia­łu, eks­plo­ato­wa­ne­go przez ludzi mają­cych nie­wie­le z Kościo­łem wspól­ne­go. Mię­dzy naszy­mi Kościo­ła­mi jest wie­le wza­jem­ne­go zaufa­nia, ale podob­nie jak i w innych kra­jach, bar­dzo rzad­ko prze­kła­da się to na struk­tu­ral­ną jed­ność.


A co z dia­lo­giem z inny­mi reli­gia­mi mono­te­istycz­ny­mi?- Mimo, że liczeb­ność wyznaw­ców innych reli­gii w Szko­cji wzra­sta, sta­no­wią oni wciąż nie­wiel­ki odse­tek popu­la­cji. Jest nie­wiel­ki, ale moc­no zako­rze­nio­ny dia­log ze spo­łecz­no­ścią Żydow­ską i róż­ne pró­by nawią­za­nia kon­tak­tów z muzuł­ma­na­mi. Ist­nie­je Szkoc­ka Rada Mię­dzy­re­li­gij­na, któ­rej człon­ka­mi są tak­że hin­du­si, sikho­wie czy bud­dy­ści. Poprzez tę Radę wła­dze pró­bu­ją stwo­rzyć mię­dzy reli­gia­mi pew­ne wza­jem­ne rela­cje. Sto­sun­ki mię­dzy róż­ny­mi tra­dy­cja­mi reli­gij­ny­mi są dobre, cho­ciaż są w łonie Kościo­ła Szko­cji ludzie sprze­ci­wia­ją­cy się dia­lo­go­wi mię­dzy­re­li­gij­ne­mu, jed­nak jest to rela­tyw­nie nie­wiel­ka gru­pa.


Dzię­ku­ję za roz­mo­wę.


W 2004 Kościół Szko­cji (Kirk) po raz pierw­szy w swej histo­rii wybrał na sta­no­wi­sko mode­ra­to­ra Zgro­ma­dze­nia Gene­ral­ne­go kobie­tę. Dr Ali­son Elliot, star­sza kościel­na, jest tak­że pierw­szym świec­kim wybra­nym do spra­wo­wa­nia tej funk­cji od XVI w. Uro­dzi­ła się w Edyn­bur­gu. Dok­to­rat z roz­wo­ju mowy u dzie­ci obro­ni­ła na Uni­wer­sy­te­cie Edyn­bur­skim. Za zaan­ga­żo­wa­nie w życie Kir­ku i eku­me­nizm JKM Elż­bie­ta II odzna­czy­ła dr Elliot Orde­rem Impe­rium Bry­tyj­skie­go.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.