Szaleństwo nienawiści
- 12 listopada, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
W ciągu ostatnich kilku dni w Holandii miały miejsce anty-muzułmańskie incydenty. W Amsterdamie do meczetu wrzucono świńską głowę, próbowano podpalić meczety w Amsterdamie, Roterdamie, Utrechcie i Bredzie, a w szkole w Eindhoven podłożono bombę. Wszystko to po tym, jak muzułmański fanatyk postrzelił, a następnie poderżnął gardło reżyserowi Theo van Goghowi, za jego film o dyskryminacji kobiet w islamie. Film ten wyemitowany w sierpniu tego roku opowiadał o kobiecie przymusowo wydanej za mąż, zgwałconej […]
W ciągu ostatnich kilku dni w Holandii miały miejsce anty-muzułmańskie incydenty. W Amsterdamie do meczetu wrzucono świńską głowę, próbowano podpalić meczety w Amsterdamie, Roterdamie, Utrechcie i Bredzie, a w szkole w Eindhoven podłożono bombę. Wszystko to po tym, jak muzułmański fanatyk postrzelił, a następnie poderżnął gardło reżyserowi Theo van Goghowi, za jego film o dyskryminacji kobiet w islamie.
Film ten wyemitowany w sierpniu tego roku opowiadał o kobiecie przymusowo wydanej za mąż, zgwałconej przez wuja i katowanej za to przez męża. Muzułmanów wzburzyło to, iż w ostatniej scenie pokazano na nagim ciele kobiety wersy “Koranu”.
Zabójca Theo van Gogha miał powiązania z innymi islamistami w Holandii i Hiszpanii, aresztowano już ośmiu z nich. W sobotę aresztowano dwóch działaczy islamskich, którzy grozili ścięciem głowy politykowi nawołującemu do ograniczenia imigracji muzułmanów i walki z “islamizacją Holandii”.
Takich napięć na tle wyznaniowym Holandia nie widziała od lat 30-tych XIX wieku gdy zalegalizowano w tym kraju hierarchię katolicką.
Od Redakcji:
Nikt z nas nie jest fanem islamu, niektorych z nas mierzi jego ciemnota i zacofanie.
Nikt z nas nie uważa, że pozycja kobiet w tej religii jest do zaakceptowania w cywilizowanym, demokratycznym społeczeństwie.
Wreszcie, zabójstwa na tle religijnym są nie do zaakceptowania i nie ma dla nich ani tłumaczenia, ani wyjaśnienia. Są one przykładem wynaturzenia i przemocy w danej religii, z którymi muszą walczyć sami jej wyznawcy. Muzułmanie w Holandii (i nie tylko) muszą sobie zadać pytanie dlaczego ich religia jest tak podatna na przemoc i co zamierzają z tym fantem SAMI zrobić. Czas zapewnień, że islam jest religią pokoju dawno minął, czas na działanie.
Tym nie mniej, nie ma żadnego, powtórzmy ŻADNEGO wytłumaczenia dla podpaleń miejsc kultu religijnego. Jest to obraza Boga, obraza człowieka i to niezależnie od wyznania.
Jest to ciężki grzech.
Osoby, które to robią, muszą być pozbawione w najwyższym stopniu bojaźni Bożej. Osoby patrzące na to z boku, pozwalające lub usprawiedliwiające tego typu zachowania popełniają nie mniejszy grzech.
W tych trudnych dla Holandii i Holendrów dniach, módlmy się by Bóg Wszechmogący zmiłował się nad nami grzesznymi, odpuścił nam grzechy i dał nam swój święty pokój i opamietanie.
Kazimierz Bem
Redaktor EAI — zamieszkały na stałe w Amsterdamie